Jak osiągnąć sukces na Instagramie – wywiad ze Spaceruj z Psem

Ich Instagram obserwuje ponad 24 tysięcy osób. Rozpieszczają nas wszystkich cudnymi zdjęciami Cahira i Gustawa, który na Insta Stories pokazują swoją miłość przytulasami i jak pięknie dzielą się jedzeniem. O kim mowa? Na pewno cześć z Was, miłośników psów zna profil @spacerujzpsem a jeśli jeszcze nie znacie to klikajcie i sprawdzajcie ich osiągnięcia! Ale przed kliknięciem zapraszam na obszerny wywiad o tym jak zaczęła się przygoda z Instagramem i jak zdobyli taką szeroką publiczność.

Jak się zaczęła Wasza przygoda z instagramem i blogiem?

Konto na instagramie mam od dawna, takie swoje prywatne. A spaceruj z psem powstało przez Cahira. Gdy miał około 5 miesięcy zaczęliśmy chodzić na grupowe spacery z psami, które organizowane było przez grupę na fb. Tam poznaliśmy mnóstwo ludzi, psów, a ja odkryłam swoją pasję. Wiele osób pstrykało zdjęcia bawiącym się psom, potem udostępniało na grupie. Też zaczęłam się w to bawić. Początkowo telefonem, z czasem zaczęłam robić zdjęcia lustrzanką, którą mieliśmy w domu. Pstrykałam i w sumie dzieliłam się nimi na grupie. Zaczęliśmy zwiedzać Jurę krakowsko-częstochowską, wyszukiwałam nowe miejsca na spacery i dalej robiłam zdjęcia. Powoli pojawił się pomysł, żeby to opisywać, bo zdjęcia były, mnóstwo nowych miejsc było, których przed pojawieniem się Cahira kompletnie nie znałam. Najpierw instagram i fb, a potem założyłam bloga, bo tam łatwiej można coś odnaleźć. I tak działam od 19.08.2016 r. Tego dnia opublikowałam pierwsze zdjęcie na instagramie jako Spaceruj z psem.

Wasza siatka zdjęć jest różnorodna ale widać, że przemyślana. Czy masz jakiś schemat publikowania postów? Czy planujesz je wcześniej czy może publikujesz „recznie” każdego dnia?

Różnie bywa. Czasem na jednym spacerze uda mi się zrobić parę dobrych zdjęć. Wtedy mam je na kilka dni, czasem wymyślam coś w domu, a czasem zrobię spontanicznie zdjęcie i bardzo mi się podoba, wtedy wiem, że muszę je Wam pokazać. Publikuję je ręcznie każdego dnia.

Obserwuje Was już 24 tysiące osób. Jak udało Ci się zbudować taka duża publiczność? Czy myślisz że to że publikujesz codziennie przyczyniło się do tego?

Konsekwencja, pomysł, kreatywność. W sierpniu będzie 3 lata, a na palcach dwóch rąk możesz zliczyć dni kiedy nie wrzuciłam postu. Rasa też myślę, że przyciąga. Ludzi ciekawi bulterier, to jak go pokazuję, że to fajny, rodzinny psiak.

Czy masz swój sposób na używanie #? Czy masz gotowe sety?

Mam #, których używam zawsze. Ale ostatnio Instagram tak wiele zmienia, ucina zasięgi, nie pokazuje nas obserwującym, że chyba wszyscy szukamy jakiegoś nowego sposobu. Ostatnio trochę z nimi kombinuję, potem wracam do starego sposobu, bo jednego dnia działa, drugiego zdjęcie kompletnie nie ma odzewu. Większość obserwujących w ogóle nie wie o czym teraz piszę. Wiele się zmieniło, ludzi bardziej ciekawią relacje, zdjęcia-posty przeglądają szybko i nie dają serduszka i nie dlatego, że one im się nie podobają. A brak polubienia pod zdjęciem powoduje, że zdjęcie słabo się wyświetla, coraz mniej ludzi nas widzi, konto się nie rozwija.

Wasze zaangażowanie na Instargamie zaowocowało ciekawym projektem. Jak zaczęła je Wasza współpraca z ubraniami Helapenio (@Helapenio) ?

Jakiś czas temu odezwała się do mnie Agata, która już jakiś czas nas obserwowała, pytała o Cahira, o ciuchy dla dzieci, wstępnie powiedziała jakie ma plany i zapytała czy zostalibyśmy twarzą. Bardzo chętnie się zgodziliśmy, bo pomysł nam się bardzo podobał. Uwielbiamy Cahirka z ubrań Helapenio.

Jakie macie plany na kolejne spacery i czy masz jakieś plany na dalszy rozwój instagrama?

Planów jest sporo, tak jak miejsc do odwiedzenia. Jura jeszcze cała nieodkryta przez nas. Do tego
chcemy zaliczyć polskie morze i góry w tym roku. Można by zrobić więcej, napisać dla Was więcej, ale
doba taka krótka, a ja robię to dla przyjemności, więc się do niczego nie zmuszam.

Czy masz jakieś porady dla osób, które zaczynają swoją przygodę  z instagramem?

Na pewno cierpliwości i pomysłu na siebie. Podobno w sieci jest miejsce dla każdego, tak gdzieś ostatnio przeczytałam, więc mając pomysł, znajdą się ludzie, z podobnymi zainteresowaniami i zaczną tworzyć Twoją społeczność. A cierpliwość potrzebna, bo przy tych zasięgach, algorytmach można stracić chęci.

Cierpliwość, autentyczność i pasja. Tak mogę podsumować sekret sukcesu profilu na Instagramie @spacerujzpsem . Nic nie robią z przymusu a wszystkie ich działania wypełnione są radością, prawdziwą chęcią pokazania wspaniałych miejsc na rodzinne spacery i dzięki temu mają rzesze fanów, który czują to zaangażowanie.

Dodaj komentarz