Jak osiągnąć sukces na Instagramie – wywiad z @igusiowa

Ponad 22 tysiące obserwatorów. Piękne, klimatyczne zdjęcia, które niekiedy poruszają blaski i cienie macierzyństwa. Poznaj profil prowadzony z pasją przez Igę, mamę Antoniego i Gabrysi.

Jak się zaczęła Wasza przygoda z instagramem?

Zawodowo jestem związana z PR, więc Instagram zawsze był mi bliski i wciąż jest ponieważ zajmuję się kontami marek związanych z modą w Polsce. Natomiast nasze konto narodziło się jak byłam w drugiej ciąży z Gabrysią. Oglądając piękne „instafriendly” zdjęcia dzieciaków, sama ustaliłam sobie cel, aby robić Gabrysi codziennie inne zdjęcie, w innej stylizacji, z innymi gadżetami, aby także ona miała super pamiątkę. Wtedy na moim profilu było około 300-400 osób, czyli sami bliscy i znajomi, rodzina. Zaczęłam wrzucać codziennie zdjęcia i zobaczyłam, że pojawił się odzew, pojawiali się nowi ludzie. Wtedy padł też pomysł, żeby spróbować prowadzić nasze konto, ale tak zupełnie na luzie. Jest to też dla mnie czas spędzony z dzieciakami, który staram się wygospodarować między pracą na etacie, a dwójką dzieci.

Czy masz jakiś schemat publikowania postów? Czy planujesz je wcześniej czy może publikujesz „ręcznie” każdego dnia?

Dzisiaj trzeba próbować się wstrzelić. Widać, że algorytm instagrama się zmienił ponieważ zasięgi rok temu były zupełnie inne, było łatwiej o szerszą publiczność. To jest szereg rzeczy, które są nieuchronne i wynikają z tego, że kont jest coraz więcej i treści musza zostać przesiane. Staram się sprawdzać kiedy moje obserwatorki chcą zobaczyć moje zdjęcia, kiedy są na instagramie. To jest także skorelowane z wieloma czynnikami społecznymi jak np pogoda, czy jest to weekend czy np środa, jaka jest pora roku. To wszystko wpływa na godzinę kiedy ludzie są obecni na instagramie. Czasem jest tak, że dodam post w zupełnie przypadkowej godzinie i ma lepsze zasięgi niż mogłabym przypuszczać. Ze względu na pracę staram się planować posty do przodu i robię to po prostu dzień wcześniej, wieczorem.

Jak udało Ci się zbudować taka duża publiczność? Czy myślisz że to że publikujesz często, prawie codziennie przyczyniło się do tego?

W sumie sama nie wiem. To jest takie bardzo falowe działanie na moim koncie. Nie jest to ciągły i systematyczny przyrost jak u innych instamam. Idzie bardzo powoli już od jakiegoś czasu, równo, później trochę przystopuje i później znów rusza do przodu. Oczywiście publikowanie codziennie i systematycznie ma znaczenie. Pewnie te wielkie konta, które i tak przyciągną swoich odbiorców nie musza być tak systematyczne, bo i tak każdy czeka np na filmik Lily Antoniak. Jeśli jest się zwykła instamamą, z dużym gronem obserwatorów, to jednak trzeba dodawać systematycznie bo inaczej nasze posty przestaną się wyświetlać i obserwatorzy o nas zapomną. Prowadzę konto jako swój pamiętnik, więc robię to wszystko z przyjemnością i dodaje zdjęcia, które nie zawsze podobają się moim odbiorcom, ale są np dla mnie ważne z jakiegoś powodu.

Czy masz swój sposób na używanie #? Czy masz gotowe sety?

Na ten temat można by napisać książkę. Oczywiście bój toczą dwie szkoły dotyczące tego jak ich używać, ja skłaniam się ku jednej z nich. Rzeczywiście dodając #, który ma milion zdjęć pod sobą zastanawiam się jak super musiałoby być moje zdjęcie i jak idealne, żeby znaleźć odbiorców pod tym znacznikiem. Lepiej czasem dodać mniejszy hashtag ale bardziej pewny i mieć z niego odbiorców, a może i obserwatorów. Czasem hashtag, który idealnie opisuje zdjęcie wcale niekoniecznie powinien zostać do niego użyty. To jest bardzo trudne w dzisiejszych czasach. Staram się grupować hashtagi np co jest na zdjęciu, co jest charakterystyczne dla tego zdjęcia tak, aby trafić w algorytm. Czasami ruch z hashtagów jest naprawdę super, a czasem pomimo, że robię wszystko dokładnie tak samo, to w ogóle się nie udaje i ruch jest dużo mniejszy. Na pewno nie stosuje gotowych zestawów hashtagów.

Jak zaczęła się Wasza współpraca z ubraniami I Love Milk? Opowiesz o tym coś więcej?

Gabrysia jako mała dziewczynka miała kilka ubranek z tej firmy. Zrobiłam jej parę super zdjęć, które spodobały się tej marce i tak zostałyśmy Ambasadorkami I Love Milk. Dodawałyśmy parę zdjęć studyjnych, bo fotografia to też pasja mojego męża, teraz stawiamy na bardziej naturalne zdjęcia. Ale podsumowując po prostu marce spodobały się zdjęcia malutkiej Gabi i tak zaczęła się nasza przygoda.

Czy masz jakieś plany na dalszy rozwój instagrama?

To dość trudne pytanie bo nie ukrywam, że chciałabym dalej rozwijać konto, ale wiele decyzji przede mną. Dlatego nie chcę zdradzać swoich planów 😉

Czy masz jakieś porady dla osób, które zaczynają swoją przygodę z instagramem?

Sumienność, sumienność i raz jeszcze sumienność plus próba ogarnięcia Instagramowych algorytmów. Myślę, że już dzisiaj bez tego wszystkiego czyli bez współgrania z hashtagami i działania w zgodzie z algorytmem nie będzie łatwo wybić się wśród miliona kont. W dzisiejszych czasach już nie jest tak, że wrzucimy byle jakie zdjęcie i jakoś to będzie. Wiele znam takich kont, gdzie są super zdjęcia i marne zasięgi oraz wiele takich, gdzie zdjęcia nie są już tak dobrej jakości, ale np Insta Stories i pomysł na całość konta jest tak super, że zasięgi też szybują w górę. Prawda jest taka, że prowadzenie konta na Instagramie pochłania dużo czasu i to jest też kwestia tego ile chcemy go przeznaczyć.

Ciekawa jestem jakie są Twoje wnioski po wywiadzie z Igą? Ja upewniłam się, że połączenie pasji i systematyczności przynosi wspaniałe efekty.

Bardzo dziękuję za ten wywiad bo wiem, że praca, dzieciaki i codzienne życie to dużo zajęć i tym bardziej podziwiam i gratuluje systematyczności w prowadzeniu konta @igusiowa i z całego serca życzę dużo sukcesów 😉

Dodaj komentarz